Jeszcze 25 lat temu chorobę wrzodową łączono ze stresem i stylem życia. Obecnie wiadomo, że przyczyną ponad 90% wrzodów dwunastnicy oraz 60% do 80% wrzodów żołądka i większości przewlekłych nieżytów żołądka jest zakażenie bakteryjne spowodowane obecnością bakterii Helicobacter pyroli. Polska jest krajem o bardzo wysokim odsetku populacji zakażonej H.pylori, ocenia się go na około 70%, podczas gdy w Europie zakażenie dotyczy około 30%. Dlaczego właśnie zakażenie tą bakterią w szczególności nie powinno występować u sportowców? Zapraszam do lektury.
1. Kilka słów o Helicobacter
Jest to pałeczka o spiralnym kształcie, mająca od 4 do 7 witek, Gram-ujemna. Bakteria bytuje w warunkach niewielkiej dostępności tlenu na powierzchni błony śluzowej żołądka i dwunastnicy, rzadziej na błonie wyścielającej przełyk. Potrafi zamieniać mocznik w amoniak i dwutlenek węgla. Amoniak powoduje neutralizację kwasu solnego obecnego w soku żołądkowym i podwyższenie pH w bezpośrednim otoczeniu bakterii. Mówiąc prościej, bakterie zmieniają pH soku żołądkowego tak, aby stworzyć sobie dobre warunki do wzrostu kolonii.
Helicobacter jest bardzo odporna, nie tworzy przetrwalników, ale wydalona wraz z kałem może przetrwać nawet 7 dni!!
2. Drogi zakażenia
Zakażenie bakterią następuje najczęściej na drodze pokarmowej. Często do infekcji może dochodzić w wyniku kontaktu ze śliną zainfekowanej osoby (picie ze wspólnych butelek, jedzenie ze wspólnego talerza), brudne ręce, wymioty. Kontakt z małą ilością śliny, jaki występuje na przykład przy pocałunku, nie powoduje infekcji. Na początku zakażenia w większości przypadków nie ma objawów.
3. Diagnostyka
Obecnie bakterię tę można zdiagnozować bardzo łatwo i niewielkim nakładem środków finansowych. Aby sprawdzić, czy w ogóle należymy do grupy nosicieli tej bakterii, możemy wykonać prosty test pyłkowy w domu. Jeśli już wiemy, że jesteśmy jej rezerwuarem, możemy potwierdzić to za pomocą:
- testu urazowego,
- badania histopatologicznego u gastrologa,
- posiewu,
- testu oddechowego,
- PCR (Technika ta polega na próbie namnożenia specyficznego dla bakterii fragmentu DNA. Zazwyczaj badana jest próbka kału)
4. Leczenie
Celem leczenia jest całkowite usunięcie bakterii zagnieżdżonej w błonie śluzowej żołądka. W zdecydowanej większości przypadków u osób z bezobjawowym zakażeniem Helicobacter pylori leczenie nie jest rutynowo stosowane, co moim zdaniem jest wielkim błędem, o czym napiszę nieco dalej. W terapii najczęściej podaje się 2 antybiotyki (np. amoksycylina, klarytomycyna) oraz inhibitory pompy protonowej (np. omeprazol). W zależności od lekarza kuracja trwa od 7 do 14 dni.
5. Helicobacter a wysiłek fizyczny.
Wiadomo, że tylko i wyłącznie bakterie będące naturalnym rezerwuarem naszego organizmu nie działają chorobotwórczo!! Każde inne mikroorganizmy powinny być wyeliminowane. Podczas swojej pracy ze sportowcami w trakcie profilaktycznych badań morfologicznych zauważyłam pewną zależność. Osoby posiadające Helicobacter miały znacznie słabszy hematokryt, hemoglobinę oraz inne parametry krwi odpowiedzialne za wydolność organizmu. Moim zdaniem z prostej przyczyny – bakteria, o której mowa, wpływa na zdolność wiązania żelaza oraz witaminy B12, co z kolei powoduje słabsze powstawanie hemoglobiny, pomimo suplementacji żelazem. U osób, u których H. pyroli została wyleczona, wyniki krwi wzrosły w niektórych przypadkach nawet 3-krotnie. Osoby wyleczone w przeciągu 6 miesięcy odczuwały wzrost samopoczucia oraz wydolność ich organizmu wzrosła.
Reasumując:
Tylko lekarz barbarzyńca nie chce wyleczyć bytującej bezobjawowo Helicobacter. Po pewnym czasie takie bakterie mogą nabyć zjadliwości i doprowadzić do ciężkich schorzeń, takich jak np. zapalenie błony śluzowej żołądka, choroba wrzodowa, rak żołądka, a nawet chłonnniak MALT, nie mówiąc już o bardzo słabych wynikach morfologii (!!!) oraz wielu współistniejących z tą bakterią schorzeń. Bardzo często lekarze tłumaczą się w ten sposób, że branie antybiotyku jest szkodliwe, a sami przepisują go na katar lub przeziębienie, bez rozróżnienia, czy to jest choroba wirusowa czy bakteryjna. Mam wrażenie, że medycy w ten sposób “robią ” sobie klienta na całe życie – wyleczyć Helicobacter w pierwszym stadium jest łatwo, natomiast leczenie choroby wrzodowej jest bardzo długie i kosztowne.
Pozdrawiam
Świadomość
Najważniejszym etapem odchudzania jest uświadomienie sobie samemu, że mamy więcej kilogramów, niż powinniśmy i że czas “coś z tym zrobić”.
Nie chodzi tylko o względy estetyczne, ale przede wszystkim o zdrowie. Nadwaga powoduje bardzo wiele schorzeń, które często kończą się śmiercią. Pamiętaj, dobra waga to prawidłowa waga… Podejmujemy decyzję o odchudzaniu… Musimy zrobić to sami – dla siebie, bo namowa chłopaka, koleżanki, mamy czy babci będzie tylko impulsem chwili. Jeśli sam/sama podejmiesz decyzję o odchudzaniu, to na pewno osiągniesz wymarzoną wagę i starczy Ci motywacji w dążeniu do celu.
Moje ograniczenia
Decyzja o odchudzaniu już podjęta, teraz musimy poznać swoje ograniczenia, wszystko po to, by zastosować optymalną dla Ciebie dietę i zestaw ćwiczeń
W tym pomogą Ci tylko mądry dietetyk i trener, którzy dobiorą odpowiedni rodzaj aktywności fizycznej do Twoich możliwości.
Mając na uwadze, że tylko i wyłącznie aktywność fizyczna + racjonalna dieta wpływa na prawidłową utratę tkanki tłuszczowej, dobieramy taki rodzaj aktywności, który nie spowoduje negatywnych skutków zdrowotnych ani rodzinnych i przyniesie oczekiwane rezultaty.
Motywacja
Motywacja to nic innego jak przynęta lub nagroda, która pomoże nam w osiągnięciu celu.
Mogą to być wymarzone spodnie o dwa rozmiary mniejsze, wycieczka lub udowodnienie sobie, że też potrafię.
Jeśli nie jesteś w stanie sama/sam się zmotywować, możesz skorzystać z porady dietetyka. Pamiętaj, im więcej dietetyk będzie wiedział o Tobie, tym bardziej będzie mógł Ci pomóc.
Świadomość, że ktoś nad Tobą czuwa, sprawdza Twoje zapisy, czyta uwagi, analizuje, co w Twoim przypadku działa lepiej a co gorzej, przynosi olbrzymie efekty.
Systematyczność
Systematyczność to jedyna recepta na sukces. Zarówno dieta, jak i trening stosowane sporadycznie, nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.
Pamiętaj, tłuszcz “hodujesz” na własnym ciele przez wiele lat – bardzo systematycznie. W ten sam sposób trzeba będzie się go pozbywać – systematycznie – stosując dietę i prowadząc aktywny tryb życia.
Jeśli ktoś mówi, że w tydzień czy dwa pozbędziesz się nadmiaru kilogramów i “do Sylwestra zrzucisz 5 kg”, to po prostu kłamie. Przy okazji naciągając łatwowiernych na bardzo drogie specyfiki. Odchudzić skutecznie można się tylko i wyłącznie małymi kroczkami – systematycznie stosując dietę i zajęcia ruchowe.
Zmiana stylu życia
Ostatni etap to zmiana stylu życia. Diety nie stosuje się tylko przez określony czas po to, by wrócić do ulubionych chipsów serowych popijanych colą. Wraz z dietą, jaką stosujesz oraz zajęciami sportowymi, zmieniasz swój styl życia. Przecież lepiej się czuć dobrze, wyglądać zdrowo i nie chorować. Dlatego ostatecznym celem moich diet jest zmiana stylu życia każdego pacjenta.
Czy wiesz, że po upływie 18-36 miesięcy od momentu uzyskania najniższej wagi większość osób zaczyna ponownie tyć, gdyż najprawdopodobniej następuje powrót do starych przyzwyczajeń. Po latach zmagań z tuszą zbyt łatwo zapominamy o grożącym nam niebezpieczeństwie powrotu otyłości.
Strona główna









